Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria męska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria męska. Pokaż wszystkie posty

28 sierpnia 2016

Siedem życzeń

Wiedzieliście, że siódmą rocznicę ślubu czasem nazywa się miedzianą? Ja nie byłam wcześniej jakoś bardzo zaznajomiona z symboliką rocznic ślubnych. Dowiedziałam się o tym całkiem niedawno - od klientki przy okazji zamówienia na personalizowane spinki do mankietów, które miały być prezentem na taki właśnie jubileusz. :)

personalizowane spinki do mankietów
 A skoro rocznica miedziana, to od razu wiadomo, z jakiego materiału musiały być spinki. ;)
 
miedziane spinki do mankietów z motywem siódemki

Po krótkiej wymianie maili stanęło na tym, że motywem przewodnim będzie szczęśliwa siódemka. Cyferki wycięte w cieńszej blaszce przylutowałam do drugiej warstwy miedzi tak, by po zaoksydowaniu całych spinek utworzyły ciemniejsze zagłębienie. Zaproponowałam też, żeby całość zamknąć w graniastosłupie o podstawie pięcioboku foremnego, czyli zasadniczo przestrzennej bryłce o siedmiu ściankach. I tym sposobem wyszły mi miedziane siódemki do kwadratu ;)



srebrne bazy spinek do mankietów

7 7 7

szczęśliwe siódemki :)



Dostałam już informację, że zostały wręczone i że się spodobały (uf! ;)). Teraz mam tylko nadzieję, że będą się dobrze sprawowały i często będą w użyciu. :)

Gdybyście kiedyś chcieli zamówić podobne (lub zupełnie inne!) spinki, to serdecznie zapraszam do kontaktu mailowego: 
info@krupkowska.com 
lub przez formularz kontaktowy na stronie:

Miłego tygodnia! :)

10 lipca 2014

piki

I tak to po doświadczeniach z rowerami przyszła pora na kolejne przypinki do butonierki. Na razie zrobiłam dwie: jedną emaliowaną z alpaki na zamówienie mojego brata, a drugą trochę z rozpędu -trochę się zapomniałam i z przyzwyczajenia zaczęłam wycinać w miedzi ;) Ale nie ma tego złego... dzięki temu jedna jest jeszcze do wzięcia ;)

emaliowany pik z alpaki:





i wersja miedziana:






Zapraszam! ;)

19 lutego 2014

TN

Moja pierwsza próba z alpaką powstała na życzenie. Nie zastanawiałam się długo, nie sprawdzałam, jak zachowa się nowy dla mnie metal (jak z emalią, gdzie próbowałam na prostszych formach zanim zaczęłam robić ptaki), tylko od razu zabrałam się do pracy. Efektem są kolejne spinki do mankietów. W formie zbliżone są do poprzednich miedzianych czcionek, ale tym razem na każdej z kostek są inicjały przyszłego właściciela. 
Ozdobna część oczywiście z alpaki, zapięcie gotowe ze srebra (z wybitą próbą 925)


Alpaka (czyli tzw. nowe srebro) okazała się całkiem wdzięcznym materiałem, chociaż (po pracy z miedzią) wydała mi się dość twarda i trudniejsza w kształtowaniu młotkiem (miedź poddaje się znacznie łatwiej, ale też dłużej zostaje miękka, co nie zawsze działa na korzyść). Póki co nie planuję kolejnych prac z alpaki, ale został mi jeszcze spory kawałek blachy, więc kto wie ;)










15 grudnia 2013

czcionki

Kolejny raz przyszło mi zaprojektować (i oczywiście wykonać) spinki do mankietów dla bliskich znajomych. Będą uzupełnieniem ślubnego stroju Pana Młodego.
Chwilę pomyślałam, wymieniałam pomysły z przyszłym właścicielem i zrobiłam. W efekcie spinki przybrały formę czcionek drukarskich (czyli zasadniczo prostych bryłek z literkami na wierzchu ;)).
 

Bryłki są w całości wykonane z miedzianej blachy (są puste w środku!) i mają dolutowane literki -inicjały imion. Bazy do zapinania kupiłam gotowe ze srebra próby 925 i też przylutowałam. Całość wypolerowałam -trochę papierem ściernym, trochę włókniną ścierną i mini-polerką, a na koniec zaoksydowałam.






 







i jeszcze kilka zdjęć z warsztatu:
-wycinanie literek


-lutowanie poszczególnych części


 

- po wypolerowaniu, ale przed czyszczeniem i oksydowaniem


- i jeszcze raz efekt końcowy

  
Miłego tygodnia!

7 sierpnia 2013

po męsku /domki/

Dzisiaj znowu będzie trochę 'ślubnie", a to za sprawą zamówienia, które wykonałam ostatnio, czyli spinek do mankietów. Zdarzyło mi się już kiedyś zrobić spinki, ale muszę przyznać, że nie wyszły zachwycająco. Od tamtej pory minęło trochę czasu, więcej się nauczyłam i nabrałam większej wprawy w lutowaniu, uznajmy więc, że ta para jest moją pierwszą prawdziwą ;) 
 
 
Zamówienie przyszło od kolegi ze studiów, toteż postanowiłam zrobić coś prostego, geometrycznego i może lekko architektonicznego. Z racji, że spinki miały być założone na ślub, postanowiłam dodać inicjały - pierwsze litery imion młodej pary ;) Bazy spinek kupiłam gotowe (ze srebra próby 925) i przylutowałam do mojej miedzianej formy - bryłki są wykonane z blachy, zlutowane (wcześniej "wystukałam" literki) i puste w środku. Boki "domków" wypolerowałam na połysk bardzo drobnym papierem ściernym, a fronty przetarłam włókniną, co dało bardziej matowe wykończenie. Na koniec spinki zostały zaoksydowane i wypolerowane szmatką.


 











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...