Jak Wam mija majówka? Mi trochę mniej pracowicie niż planowałam, ale dzień (lub dwa;)) lenistwa też się czasem przydaje. Tymczasem wracam po kwietniowej świąteczno-urodzinowej przerwie i mam dla Was nowego ptaszka.
Kolejny rudzik, tym razem ze złożonymi skrzydłami, zawieszony na dopasowanej kolorystycznie obręczy z nylonowej linki.











