Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biały. Pokaż wszystkie posty

5 grudnia 2016

Order

Jakiś czas temu w ramach udziału w akcji Polecam RoyaLOVE (jeszcze do końca grudnia możecie skorzystać z rabatu -12% w Royal-Stone z kodem KRUPKOWSKA12 ;)) zobowiązałam się do wykonania tutorialu na pracę w mojej technice, który będzie opublikowany na royalowym blogu. Długo zastanawiałam się nad projektem, żeby nie zanudzić nikogo zbyt łatwą pracą (albo długością tekstu), za to zrobić coś nowego, ale też niezbyt trudnego. W końcu zdecydowałam się na formę, która już od dawna chodziła mi po głowie - dość prostą geometryczną broszkę z kaboszonem w kształcie kropli, trochę przypominającą order albo jakieś inne ważne odznaczenie.
Tutorial i cały przebieg pracy nad broszką możecie obejrzeć TU na blogu Royal-Stone, a tutaj pokażę Wam efekty. :)

Order to dość minimalistyczna broszka dla miłośniczek prostych form
Całość składa się z dwóch części: geometrycznego elementu, wyciętego z miedzianej blaszki, na której puncynami naniosłam prosty rysunek z linii i kropek, oraz dość dużej fasetowanej szklanej kropli w mlecznobiałym kolorze, którą oprawiłam w miedzianą kasetkę. Miedź bardzo ładnie podbiła kolor białego kaboszonu, dodając mu ciepła i może trochę więcej delikatności.

Order - geometryczna broszka z miedzi ze szklanym kaboszonem
Całość zaoksydowałam na głęboki brązowy kolor, wypolerowałam i zmatowiłam włókniną ścierną dla nadania bardziej surowego charakteru. 
Myślę, że świetnie sprawdzi się przypięta do klapy eleganckiego żakietu lub ciepłego płaszcza, ale może być też oryginalnym dodatkiem do sukienki.
Dostępna jest tutaj: http://krupkowska.com/shop/broszki/order-broszka/  

Order - http://krupkowska.com/shop/broszki/order-broszka/
Minimalistyczna miedziana broszka ze szklaną kroplą - krupkowska.com
Minimalistyczna broszka w formie orderu - krupkowska.com
Order - broszka z miedzi i szkła w retro stylizacji ;)
  No i to tyle na dziś... Dobrego tygodnia! Niech Mikołaj przyniesie Wam coś miłego ;)


12 maja 2016

kryształowe listki

W końcu jest wiosna! Słońce i ciepło, zielono i te kwitnące wszędzie kwiaty... Pięknie! :) I na dodatek nareszcie można nosić bransoletki i długie kolczyki bez obaw, że zaczepią się gdzieś o rękaw kurtki czy wplączą w szalik... A ja wiosną zawsze mam więcej energii - wstaję wcześniej niż zwykle, z nowymi pomysłami i nawet bardziej chce mi się pracować (pewnie część z Was też tak ma ;))
 

I w tym słoneczno-wiosennym nastroju zrobiłam dwie liściaste bransoletki (w tym jedną w komplecie z kolczykami). Kiedyś już mogliście zobaczyć u mnie podobne bransoletki (o TU), ale tym razem postanowiłam zrobić je w delikatniejszej wersji - w połączeniu ze srebrnym łańcuszkiem.


Głównym ozdobnym elementem jest miedziany listek (ok.3,8x1,3cm) z oprawionym w środku kaboszonem: w zielonej wersji - agatu, a w kryształowej - fasetowanego kryształu górskiego, który pięknie załamuje światło.
 

 



Listki zostały zaoksydowane (czyli chemicznie przyciemnione) i wypolerowane, przez co nabrały takiego "retro-boho" charakteru. A zaczepiłam je na drobnym srebrnym łańcuszku próby 925. 
Długość bransoletki to ok.17cm, ale mogę ją dostosować do indywidualnych potrzeb (wystarczy napisać w uwagach przy składaniu zamówienia, jakiej długości bransoletkę chciało by się otrzymać).
 

Kryształowa bransoletka dostała w komplecie także kolczyki: wykonane w ten sam sposób miedziane listki zaczepiłam na srebrnych biglach. Długość kolczyków razem z biglami to ok. 5,8cm. 




Tak sobie myślę, że ten komplet mógłby się świetnie sprawdzić nawet w ślubnej stylizacji w bardziej rustykalnym stylu. Co o tym myślicie?


Nową biżuterię znajdziecie oczywiście w moim sklepie :)  

I jeszcze jedna nowa informacja: od kilku dni mam też konto na Instagramie! :) 
Dopiero się wdrażam, ale już mi się podoba :) Chciałabym, żeby pojawiało się tam więcej zdjęć "od kuchni" niż na blogu i Facebooku - na pewno będzie trochę zdjęć z warsztatu i procesu twórczego, ale uprzedzam, że mogą pojawić się też koty, książki i widoki zza okna ;) 
Także jeśli korzystacie z Instagrama i ciekawi Was trochę, co się u mnie dzieje, to zapraszam do obserwowania! :)

17 sierpnia 2015

żuraw, skowronek i łuszczyk

Ostatnie upały trochę utrudniały mi pracę - odpalanie palnika i emaliowanie z włączonym piekarnikiem przy takich temperaturach w domu i na zewnątrz to trochę samobójstwo... Na szczęście jakoś udało mi się skończyć kilka nowych ptaków, a temperatura chyba odrobinę spadła, więc dzielnie pracuję i niedługo będą też kolejne.
Na początek naszyjnik z żurawiem, żeby trochę ochłodzić klimat ;)


Żurawia wycięłam z grubej miedzianej blachy, wystukałam odpowiednie detale, przylutowałam srebrne nóżki i miedziane ogniwka do zawieszenia łańcuszka, wszystko wypolerowałam i zaoksydowałam na ciemny brąz, a na koniec pokryłam emalią. Dominuje tu chłodna biel, uzupełniona delikatną szarością na skrzydłach i ciemniejszą u góry. Całość zawiesiłam na dość krótkim podwójnym biało-złotym łańcuszku.
 

Wymiary ptaszka to: 8,5cm (rozpiętość skrzydeł) x 4,4cm (od dziobu do końca nóżek).
Długość (obwód) naszyjnika z żurawiem to ok. 48cm (+5cm łańcuszka przedłużającego).
 







Drugi naszyjnik na dziś to skowronek. Tym razem sam ptaszek ma mniej koloru, bo ubrany jest głównie w brąz i krem, ale za to uzupełniają go niewielkie bryłki bursztynu i fasetowane oponki soczyście zielonego jadeitu.


Wymiary skowronka to: 7,7cm (rozpiętość skrzydeł) x 2,3cm (od czubka głowy po ogon), a zawieszony jest na krótkim podwójnym łańcuszku, uzupełnionym o miedziane ogniwka i kamienie, o których wspomniałam już wcześniej.
Długość (obwód) tego naszyjnika to: ok. 41cm (+ 5cm łańcuszka przedłużającego).







I trzeci, ostatni już dziś, naszyjnik to łuszczyk indygowy. Łuszczyk też jest uchwycony w locie, ale tym razem z rozłożonym tylko jednym skrzydłem. Pokryłam go emalią w dwóch odcieniach niebieskiego, szczyptą fioletu na grzbiecie oraz czernią i szarością na skrzydle. Do tego naszyjnik ozdabiają fasetowane oponki jadeitu w kolorze turkusowym.


Wymiary ptaszka to ok. 5,4cm (od dziobu po ogon) x 3,8cm (skrzydło), a długość (obwód) łańcuszka: ok. 51cm (+ 5cm łańcuszka przedłużającego).








I to by było tyle na dziś! Ale obiecuję trochę się poprawić i wrzucać więcej prac na bloga. :)
Miłego tygodnia!

31 marca 2015

Oszroniony chalcedon

Jakoś wyjątkowo nie wiem, od czego zacząć... Chyba za długo wpatrywałam się w ten naszyjnik i zastanawiałam, czy zdjęcia są dobre, i teraz zupełnie nie wiem, co napisać.
Niby już wiosna, a naszyjnik wyszedł mi w takim raczej zimowym klimacie - trochę mroźny, lekko fioletowy, z granatowo-złotym łańcuszkiem i cudnym matowym chalcedonem z delikatnie iskrzącą druzą.


Chalcedon oprawiłam zupełnie nowym dla mnie sposobem - jest zakuty miedzianą taśmą tak, że widać cały przód i tył kamienia. Przyznam szczerze, że wspomogłam się trochę klejem... ale myślę, że lepiej, żeby trzymał się mocno z odrobiną kleju niż na słowo honoru z samą miedzianą taśmą... W każdym razie następnym razem powinno pójść mi lepiej.


Do głównego elementu z chalcedonem doczepiłam fioletową (fioletowo-granatową?) kroplę iolitu. Taka sama kropla kończy też łańcuszek przedłużający przy zapięciu.
Całość zawiesiłam na metalowym łańcuszku w granatowo-złotym kolorze i wykończyłam kilkoma miedzianymi ogniwkami oraz dwoma malutkimi hematytami.
Długość łańcuszka (obwód naszyjnika) to ok. 59cm + 5cm łańcuszka przedłużającego









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...