Dziś chwila przerwy od ptaków (i innych zwierzątek;)). Pamiętacie śnieguliczkę - komplet ze szklanymi perłami? Kolczyki niedawno poszły w świat i, chociaż bardzo proste, całkiem mi się podobały :) Za to naszyjnik nie dawał mi spokoju właściwie od samego początku. Coś mi w nim nie pasowało -nie podobał mi się sposób, w jaki zawieszka układała się na miedzianym łańcuszku, a łańcuszek na szyi. Dlatego teraz, korzystając z moich świeżo nabytych ;) umiejętności postanowiłam zrobić perełkom nowy naszyjnik w formie sznura koralikowego.
Wybrałam koraliki w odcieniu metalicznego brązu, żeby dobrze komponowały się z miedzianymi elementami, a z grubego płaskiego drutu zrobiłam "obrączkę" do zawieszenia perełek. Kilka wieczorów z szydełkiem i gotowe! ;) Myślę, że teraz całość wygląda dużo lepiej.


















