Kolejny naszyjnik z emaliowanym ptakiem. Tym razem, zrobiony już jakiś czas temu, czyż złotawy (american goldfinch) złapany w locie i zawieszony na długim łańcuszku.
Jakoś tak ani się obejrzałam i zrobiła nam się jesień... Na szczęście w międzyczasie zdążyłam jeszcze złapać trochę słonecznej pogody w pięknych Borach Tucholskich, gdzie byłam na Zlocie Biżuteryjek zorganizowanym przez Skarby Natury. Poznałam mnóstwo cudownych ludzi, nauczyłam się kilku nowych rzeczy, odpoczęłam od Internetu ;) i (zupełnym przypadkiem) poprowadziłam warsztaty z emaliowania. (Zapraszam do obejrzenia zdjęć na facebookowej stronie Skarbów :))
Tymczasem pora wracać do warsztatu planować kolejne ptaki!






